Collegium Hogwartus, czyli zamek

Jest miejsce na mapie uniwersyteckiej Torunia niepodobne do innego. Jeśli studiujecie w Collegium Maius lub zastanawiacie się nad tym, zapraszam do lektury mojego kolejnego wpisu na temat tego miejsca. Młodsi nazywają je Hogwartem. To z racji wysokich ścian z czerwonej cegły, marmurowych korytarzy, zdobionych witrażami szyb i mrocznego klimatu miejsca. Gdyby spytać starszych profesorów i pracowników wydziału, dopowiedzieliby o pracowniach mieszczących się w piwnicy, o drzwiach z nitowanej blachy, za którymi na poddaszu była się niegdyś strzelnica, o Herbercie… Nasz Hogwart mieści się przy ulicy Fosa Staromiejska 3 i nie jest to przypadek. Pod koniec XIX wieku rozebrano część murów … Czytaj dalej Collegium Hogwartus, czyli zamek

Siedzi Pola Negri i myśli o Polsce

Na podstawie życia i twórczości Poli Negri mogłaby powstać niejedna  niezwykle ciekawa i wzruszająca produkcja, wabiąca do kin miliony megalomanów z całego świata. Twórcy Rozbitych marzeń. 1918 – 1939 wiedzą jednak lepiej, postanowili więc przedstawić najsłynniejszą Polkę w historii filmu w kilku pięciominutowych epizodach serialu. Zakładam, że jestem jedną z nielicznych znanych mi osób, które zainteresowały się najnowszą produkcją TVP2, mimo że polska telewizja reklamuje ją jako dzieło godne uwagi, angażujące do pracy aktorów i producentów z Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Nie ulega wątpliwości, że międzynarodowy serial został nakręcony z rozmachem. Budżet koprodukcji wyniósł 8 milionów euro, a sceny fabularne … Czytaj dalej Siedzi Pola Negri i myśli o Polsce

Cały rok czytałam, czyli o moich podróżach do biblioteki

2018 rok był literackim hołdem skierowanym w stronę Zbigniewa Herberta. W 2019 roku decyzją sejmu będziemy wspominać trudną twórczość Gustawa Herlinga Grudzińskiego. A ja snuję refleksje nad książkami, które towarzyszyły mi przez ostatnie dwanaście miesięcy w gmachu Collegium Maius. Drugi rok studiów nie jest tak traumatyczny jak pierwszy z wielu powodów. Przede wszystkim znasz już mniej więcej układ sal, w których masz zajęcia. Po drugie – mimo wciąż malejącej liczby studentów twojego roku na wydziale starasz się żyć w przeświadczeniu, że jeśli przebrnąłeś przez listę lektur z literatury staropolskiej, to licencjat masz jak w banku (nie jest to do końca … Czytaj dalej Cały rok czytałam, czyli o moich podróżach do biblioteki