Teoria prokrastynacji

Tętniące życiem korytarze wydziału cichną podczas wakacji. Przemykają tędy tylko studenci zmierzający na dyżur lub ci mierzący się z odkładanymi egzaminami. Wakacje w szkolnictwie są kontrapunktem dla intelektualnego fermentu, jaki zachodzi w Collegium Maius od października do czerwca. Przynajmniej w teorii. W praktyce bowiem przez całe lata wakacyjną przerwę spędzałem na nieustannej walce z kolokwiami i egzaminami, z dramatycznym łapaniem profesorów gdzieś w biegu, z płonną nadzieją, że mimo urlopu, zjawią się w progach alma mater. Zachodziłem także w głowę, jak uniknąć tego stresującego scenariusza w przyszłości. Przyznam, że dopiero po wielu latach odczułem luksus zdanej w terminie sesji, która … Czytaj dalej Teoria prokrastynacji

Collegium Hogwartus, czyli zamek

Jest miejsce na mapie uniwersyteckiej Torunia niepodobne do innego. Jeśli studiujecie w Collegium Maius lub zastanawiacie się nad tym, zapraszam do lektury mojego kolejnego wpisu na temat tego miejsca. Młodsi nazywają je Hogwartem. To z racji wysokich ścian z czerwonej cegły, marmurowych korytarzy, zdobionych witrażami szyb i mrocznego klimatu miejsca. Gdyby spytać starszych profesorów i pracowników wydziału, dopowiedzieliby o pracowniach mieszczących się w piwnicy, o drzwiach z nitowanej blachy, za którymi na poddaszu była się niegdyś strzelnica, o Herbercie… Nasz Hogwart mieści się przy ulicy Fosa Staromiejska 3 i nie jest to przypadek. Pod koniec XIX wieku rozebrano część murów … Czytaj dalej Collegium Hogwartus, czyli zamek

Hogwart czyli labirynt filologa

Były czasy, gdy po naszym wydziale fruwały karty egzaminacyjne, a w piwnicznym barze podobno można było nabyć papierosy na sztuki. Podobno, bo przecież to wydziałowe legendy. Nie zmienił się zapach dziekanatu, wiosenne magnolie oraz pewne ważne pytania… Młodsi studenci mówią na Collegium Maius „Hogwart”. Nic dziwnego, mroczne korytarze u filologów przy Fosie Staromiejskiej 3 tworzą magnetyczny labirynt rodem z opowieści o Harrym Potterze. Dzieje się tak zwłaszcza jesienią i zimą, gdy dni krótsze, a latarnie i światła aresztu (tak jest, aresztu) docierają resztkami fal do budynku. Poszczególne piętra przypominają wtedy o swoich sapiących w mroku, chłodnych cegłach; o tajemniczych piwnicach, a nawet … Czytaj dalej Hogwart czyli labirynt filologa