Etymologia nazw miesięcy

 

Z naszego punktu widzenia nazwy miesięcy istnieją od zawsze, nie analizujemy ich pochodzenia. Miana miesięcy są dla nas zwykłymi imionami, mogłyby być nadane w sposób przypadkowy – większości z nas nie zrobiłoby to żadnej różnicy.

Dawniej było zupełnie inaczej, ludzie dużą wagę przywiązywali do znaczenia imion (nadanie imienia wiązało się z przypisaniem dziecku określonych cech), do nazw czy poszczególnych dni tygodnia (np. prace polowe dobrze było zacząć w środę lub sobotę, ponieważ były to dni maryjne). Jeszcze sto czy sto pięćdziesiąt lat temu także nazwy miesięcy nie były jedynie sposobem na określenie desygnatu, ale także wskazywały na jego cechy. Dziś imiona miesięcy wciąż prezentują ich właściwości, jednak my nie jesteśmy już tego świadomi. Z czego może wynikać ta zmiana? Dla naszych przodków bardzo istotne było rolnictwo, życie w zgodzie z cyklem natury, ludzie podporządkowywali swoją doczesność zmieniającym się porom roku. Nie znając gotowych produktów spożywczych, ani lekarstw byli uzależnieni od darów natury – doskonale wiedzieli, kiedy zbiera się poszczególne rośliny i w jaki sposób można je wykorzystać. I właśnie zgodnie z tą przyrodniczą wiedzą nazwali część miesięcy.

Etymologia „stycznia” nie jest do końca jasna, prawdopodobnie pochodzi od czasownika „stykać się”, ponieważ okres ten jest granicą pomiędzy nowym i starym rokiem, które się stykają. Możliwe jest również wywodzenie się tego miana od „stygnięcia” – przez wzgląd na mróz wszystko szybko stygnie. Inna hipoteza mówi o wywodzeniu się „stycznia”, a początkowo „tycznia” od sporządzanych w tym okresie tyk.

„Luty” jest nieco trudniejszy do odszyfrowania. Miano to bierze swój początek od staropolskiego słowa oznaczającego tyle co: srogi, ostry, przez wzgląd na panujące w tym czasie przenikliwe mrozy.

„Marzec” według jednej z hipotez wywodzi się od „marznąć”, okres ten obfitował w liczne przymrozki, lub wręcz przeciwnie – od „rozmarzać”, ponieważ był pierwszym miesiącem, w którym mróz zaczynał odpuszczać. Inna koncepcja zakłada jednak jego mniej ludową genezę – wywodzi go od boga Marsa (boga wojny), ponieważ był to dobry miesiąc do rozpoczynania wojen, lub od planety, wywodzącej się od imienia boga, która w tym czasie jest dobrze widoczna.

Etymologia „kwietnia” jest bardzo prosta, w czwartym miesiącu roku rośliny zaczynają masowo kwitnąć, świat staje się ukwiecony.

„Maj” podobnie do „marca”, stanowi powrót do wierzeń pogańskich, Maius była boginią przyrody. Wyraz ten dość szybko uległ spolszczeniu w „maić się”.

Szósty miesiąc swoje imię zawdzięcza owadowi z rzędu pluskwiaków, zbieranemu w celach przemysłowych właśnie w tym okresie – czerwcowi polskiemu, który aż do XIX wieku był po sproszkowaniu zebranych larw stosowany w przemyśle tekstylnym. Ten niewielki stawonóg przyczynił się również do nazwania jednej z barw – czerwonego, ponieważ właśnie taki kolor był uzyskiwany przy jego wykorzystaniu.

Po połowie roku, na początku wakacji, kwitną lipy. Drzewa, które dziś cenione są głównie jako rośliny ozdobne w parkach, dawniej były istotnym elementem życia przez wzgląd na lecznicze właściwości kwiatostanów, z których wytwarzano nie tylko napary, ale także pozyskiwano miód. Nic więc dziwnego, że nasi przodkowie, nazywając siódmy miesiąc, uwiecznili w jego nazwie to drzewo.

Druga część wakacji to okres zbiorów – żniw – które dawniej były niezmiernie istotnym zwieńczeniem całorocznej pracy chłopów. Około XVIII wieku do ścinania zboża służył sierp, który  swą nazwę zawdzięczał swojemu kształtowi przypominającemu zarys księżyca w jednej z jego faz, a sam przyczynił się do powstania nazwy ósmego z miesięcy.

Kolejnym przedstawicielem polskiej flory, od którego pochodzi nazwa miesiąca jest kwitnący we wrześniu wrzos.  Roślina ta niegdyś była bardziej popularna i na wieloraki sposób wykorzystywana. Doceniano ją przez wzgląd na jej miododajność, właściwości lecznicze, a nawet magiczne.

Październik był czasem zbiorów lnu – ważnej rośliny włóknodajnej. Włókno oddzielano od zdrewniałej części łodygi (paździerza) podczas przetwarzania słomy. Tym razem więc miesiąc zawdzięcza nazwę części rośliny uprawnej.

Listopad jest powszechnie znany z opadających intensywnie liści i temu właśnie zjawisku zawdzięcza swoje miano.

Ostatni miesiąc swojej nazwy nie może  brać od żadnej z roślin, gdyż w tym okresie sady i pola były zamarznięte i pokryte śniegiem (dziś różnie bywa, globalne ocieplenie zmienia powoli wizerunek zimy).  Zawdzięcza on ją zbrylonej, zamarzniętej ziemi – grudzie.

Kończąc rozważania dotyczące genezy nazw miesięcy, łączące się niejednokrotnie z wiejską tematyką, mam dla Was ludową zagadkę: Czy wiecie jaki miesiąc jest najkrótszy?

 

 

 

 

P. S. Najkrótszym miesiącem jest maj 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s