Siedzi Pola Negri i myśli o Polsce

Na podstawie życia i twórczości Poli Negri mogłaby powstać niejedna  niezwykle ciekawa i wzruszająca produkcja, wabiąca do kin miliony megalomanów z całego świata. Twórcy Rozbitych marzeń. 1918 – 1939 wiedzą jednak lepiej, postanowili więc przedstawić najsłynniejszą Polkę w historii filmu w kilku pięciominutowych epizodach serialu.

Zakładam, że jestem jedną z nielicznych znanych mi osób, które zainteresowały się najnowszą produkcją TVP2, mimo że polska telewizja reklamuje ją jako dzieło godne uwagi, angażujące do pracy aktorów i producentów z Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Nie ulega wątpliwości, że międzynarodowy serial został nakręcony z rozmachem. Budżet koprodukcji wyniósł 8 milionów euro, a sceny fabularne zostały odegrane w Luksemburgu, Niemczech oraz Belgii. Z założenia artystyczno – dokumentalny projekt ma prezentować wspomnienia weteranów Wielkiej Wojny, paryskich anarchistów, ministrów i generałów z całej Europy oraz buntowników z wciąż podległych egzotycznych krajów, cytować ich listy, czy też wpisy z pamiętników. Ciekawie twórcy Rozbitych marzeń budują motyw początkowo nieświadomych skali wojennego zniszczenia żołnierzy, którzy obwiniają o swój powojenny, nędzny i okupiony cierpieniem los bezwzględnych generałów. Nie jest to odkrywcza i wyjątkowa narracja, ma jednak wiele wspólnego z wittlinowskim postrzeganiem tych, którzy wywołali tak olbrzymi konflikt w Soli ziemi. Zdaję sobie również sprawę z ilości pracy włożonej we wplątanie w sceny fabularne fragmentów archiwaliów z początku lat XX, które rzeczywiście są interesujące. Na tym jednak pozytywną ocenę serialu muszę zakończyć.

Fabularne wątki produkcji stały się najwyraźniej dla jej twórców problemem nie do pokonania. Wszystkie dialogi bohaterów serialu zostały poprowadzone tak, jakby nauczyciel historii w szkole podstawowej miał przygotować apel z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i w tym celu kreował role swoim uczniom, wkładając w ich usta wypowiedzi z podręczników. Rozumiem, że historyczna produkcja miała na celu wytłumaczyć odbiorcom serialu w jakiej sytuacji znajdują się przedstawione na ekranie poszczególne osoby, mam jednak wrażenie, że producenci Rozbitych marzeń zapomnieli, że nawet najmniej wymagająca od telewizji publika zdaje sobie sprawę z tego, że po 1918 roku w Europie panowała bieda i głód, a Berlin był zniszczony. Nie trzeba więc tego tłumaczyć w co drugim dialogu. Tymczasem podczas konferencji pokojowej w Paryżu reprezentanci poszczególnych europejskich państw starają się jak najwięcej ugrać dla swojego kraju, rozmawiając z sobą w taki sposób:

– Włochy żądają miasta Fiume!

– Chorwackiego miasta nad Adriatykiem?

 

– Pamiętajcie, że mój prezydent nie lubi słowa kolonie, dlatego nazywamy je terytoriami mandatowymi.

Tym, którzy nie obejrzeli ani jednego odcinka serialu, już przychodzę z pomocą i wyjaśniam: poprzez notorycznie pojawiające się w dialogach ekspozycje sceny fabularne Rozbitych marzeń stają się nad wyraz patetyczne, a w konsekwencji – śmieszą. Jako widz mam świadomość, że głowy państw i ich mediatorzy, jeśli już pojawili się na konferencji i starają się pozyskać dla siebie chociażby tak cenny punkt ma mapie, jakim jest miasto Fiume, to zdają sobie sprawę, gdzie ono leży i na jakim terenie. Nie muszą więc dopytywać towarzyszów rozmowy, czy na pewno mają na myśli posiadanie tego samego Fiume co oni, które znajduje się w Chorwacji, czy może chcą sobie mieć jakieś inne Fiume. I podobnie –  jeśli już ważni ministrowie obradują i podczas ich spotkania ważą się losy świata, to zdecydowanie wiedzą oni, jak międzynarodowa sytuacja wygląda i jakie stosunki do polityki powojennej mają poszczególni prezydenci.

Nie ulega jednak wątpliwości, że najmniej zręcznie w Rozbitych marzeniach prezentuje się wątek Poli Negri, w której rolę wciela się Michalina Olszańska, przede wszystkim dlatego, że serialowa opowieść o światowej sławy i niezwykle utalentowanej Polce utkana jest z pasujących do idei produkcji kłamstewek.

IMG_1609

Historia nikomu nieznanej Apolonii Chałupiec z Lipna, która dzięki pracowitości i osobistemu urokowi stała się gwiazdą Hollywood, jest wciąż inspiracją dla wielu kobiet. Będąc nastolatką, niczym Gil Pender z O północy w Paryżu, czułam niesmak do czasów mi współczesnych, naiwnie wierząc, że szczęście przyniosłoby mi życie w minionej epoce. Swoje wyobrażenie o wspaniałych latach 20. i 30. XX wieku budowałam przede wszystkim na Pamiętniku gwiazdy Poli Negri, która w autobiografii po latach wspominała z nostalgią drogę na sam szczyt, niesamowite bankiety, pierwsze miłości oraz burzliwe romanse z Rudolfem Valentino i Charlie Chaplinem. Co prawda zdawałam sobie sprawę, że powojenne losy Polaków tak kolorowo przedstawiać się nie mogły, poważne „odczarowanie” mojej uproszczonej perspektywy nastąpiło jednak stosunkowo niedawno, głównie za sprawą zapoznania się z reportażem Filipa Springera pt. 13 pięter, w którym to autor wnikliwie bada warszawski głód mieszkaniowy międzywojnia:

Trudno mi sobie wyobrazić, by w 1935 roku dało się przejść przez warszawskie śródmieście i nie zobaczyć żadnego biedaka – mówi dr Mateusz Rodak z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, jeden z nielicznych polskich naukowców zajmujących się problemem bezdomności w Drugiej Rzeczypospolitej. – Oficjalne dane mówią o dwudziestu tysiącach bezdomnych w momencie największego kryzysu, czyli w roku 1934. Oczywiście mówimy o samej tylko Warszawie i o ludziach, którzy zostali w jakikolwiek sposób zarejestrowani w schroniskach albo przytułkach . – A dostać się tam, dodaje Rodak, to był prawdziwy przywilej. (Filip Springer, 13 pięter)

W wyniku I wojny światowej mieszkańcy Warszawy tracą dachy nad głową, budują prowizoryczne baraki i lepianki. Bezdomność dramatycznie pogłębia ludność wiejska, która masowo przybywa do „Paryża Północy” za pracą. Również Pola Negri szybko żegna się z rodzinnym Lipnem i wraz z matką przenosi się do stolicy, by wynająć małe mieszkanie w nędznej dzielnicy. Serial TVP2 prezentuje nam jednak Polę, która w 1918 roku ma już na swoim koncie kilka znaczących ról w polskich filmach niemych, a sławę w kraju zapewnia jej 4 lata wcześniej główna rola w Niewolnicy zmysłów. Jawi się więc odbiorcom produkcji jako wkraczająca w dorosłość dziewczyna  stawiająca swoje pierwsze kroki w berlińskim filmie.

Mam wrażenie, że postać Negri polscy producenci Rozbitych marzeń dokleili na siłę, tak by miała cokolwiek wspólnego z innymi bohaterami produkcji. Telewizja reklamowała serial jeszcze przed jego emisją jako dzieło głównie ukazujące losy aktorki. Tymczasem Olszańska pojawia się często dopiero w połowie odcinka produkcji, który trwa 52 minuty.

Choć z pamiętnika Negri jasno wynika, że dla młodej, marzącej o światowej sławie artystki najważniejsza była kariera, twórcy serialu starają się za wszelką cenę przedstawić widzom późniejszą gwiazdę Hollywood jako przykładną patriotkę, rozdartą między powinnościami wobec ojczyzny, a dążeniem do swoich indywidualnych celów. Co prawda już w drugim odcinku serialu wypowiada słowa „Nie należę ani do Polski, ani do Niemiec. Ja należę do całego świata”, nadal jednak dużo myśli o sprawach kraju i dobrze się w nich orientuje. W Pamiętniku gwiazdy Negri pisze jednak kilkukrotnie o swoim politycznym zaangażowaniu tak:

W Warszawie, jak i gdzie indziej, szerzyły się najrozmaitsze pogłoski, ale większość z nas nie miała pojęcia, co się święci.

i dalej:

Warunki egzystencji w Berlinie ze złych stawały się wręcz rozpaczliwe. Gwiazdy filmowe, te postacie ze świata ułudy, szybko wypierały teraz starą rodową arystokrację. Zarabiałyśmy fantastyczne sumy i wiodłyśmy rozkoszne, wystawne życie.

Koszmarnie wykreowana jest również postać matki Poli Negri, która w serialu posiada tylko jedną cechę – jest patriotką. Z Pamiętnika gwiazdy można wyczytać, że Negri nigdy nie stworzyła z Eleonorą Chałupiec wspaniałej relacji. Matka zadbała o artystyczne wykształcenie córki, wychowywała ją jednak w sposób surowy i gdy źle traktowana w małżeństwie Negri pragnęła rozwodu, kobieta trzymała stronę swojego zięcia.

W serialu Eleonora Chałupiec jawi się jako głos sumienia swojej córki. Nieustannie modli się o losy ojczyzny, powtarza Negri, że Polska jej potrzebuje tutaj, a nie w Berlinie, zarzuca jej nadmierne angażowanie się w pracę. Zastanawiam się jednak, czego według twórców serialu matka Poli oczekuje od młodej i utalentowanej dziewczyny? Czym miałoby być dla niej ratowanie Polski? Na te pytania serial nie udziela jednak odpowiedzi.

Trudno wyobrazić sobie w ogóle sytuację, gdy matka chodzi za córką powtarzając „Ratuj Polskę, ratuj Polskę, przestań robić karierę”, gdy córka ta jako jedyna zarabia pieniądze, tym samym utrzymując ją i dom. Nawet jeśli w życiu Poli Negri doszło do takiej sytuacji (choć w Pamiętniku gwiazdy nie przeczytamy o tym), to twórcy serialu powinni jednoznacznie przedstawić hipokryzję Eleonory Chałupiec w złym świetle, broniąc marzeń aktorki.

Kariera Poli Negri poddawana jest w Rozbitych marzeniach nieustannej krytyce przez najbliższych członków jej rodziny. Prawdopodobnie ten wpis nie powstałby jednak, gdyby nie ukazany w serialu wątek ojca artystki, który niesamowicie mnie wkurzył. Negri na samym początku autobiografii wspomina o Jerzym Chałupcu, którego zaborcy aresztowali i wysłali na Sybir. Zsyłka ukochanego taty była niewątpliwie dla małej wówczas dziewczynki traumatycznym doświadczeniem. Artystka w Pamiętniku gwiazdy nie jest przekonana co do słuszności wyboru ojca, który poświęcił dobro i bezpieczeństwo rodziny na rzecz kolaboracji. Po latach Jerzy Chałupiec odzyskuje wolność, nie wraca jednak do żony i córki, stara się natomiast ułożyć sobie życie z nową kobietą. Poli nie odwiedza, swojej porzuconej rodziny nie wspiera również finansowo.

W serialu Pola Negri wciąż myśli o ojcu, stawia go sobie za wzór, wierzy, że ojciec byłby dumny z jej życiowych wyborów. Kiedy już ten narodowy bohater wraca do ojczyzny, ale nie do córki i żony, Rozbite marzenia tłumaczą jego postępowanie tym, że Jerzy Chałupiec bardzo zawiódł się się na Negri, która przecież zdradziła swój kraj, grając w niemieckich filmach.

Serial TVP2 nie ujawnił jeszcze swojego zakończenia, zastanawiam się jednak dokąd ta produkcja zmierza. Poprzez mój wpis chciałam pokazać wam, jak łatwo można manipulować faktami tak, by ukazany na ekranie wątek o Poli Negri pasował do ogólnej narracji serialu. Historia nigdy nie jest czarno – biała, patriotów nie zawsze należy naśladować, nawet najbardziej skomplikowana sytuacja kraju nie paraliżuje swoich obywateli na tyle, by porzucili oni swoje marzenia i cele. Nie neguję ważności i podniosłości paryskiej konferencji pokojowej, wiem jednak, że i wówczas – tak jak i dziś – trzeba było wstać i pójść do pracy, zrobić obiad, posprzeczać się z sąsiadem z mieszkania obok. Warto, nawet podczas oglądania telewizyjnych produkcji, włączyć krytyczne myślenie, a nic tak nie pogłębia naszej wiedzy i nie poszerza horyzontów, jak czytanie. Zapewne Pola Negri, pisząc autobiografię, zataiła kilka niezręcznych faktów ze swojego życia, jeśli jednak chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o życiu i twórczości aktorki, sięgnijcie po Pamiętnik gwiazdy, a nie po Rozbite marzenia.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s