Starcie z groteską

Dla wielu uczniów najbardziej traumatyczną lekturą szkolną jest Ferdydurke Gombrowicza, innym źle kojarzą się Opowiadania Brunona Schulza, są też tacy, którzy nie rozumieją Tanga Sławomira Mrożka. Uogólniając, dzisiejsi żacy nie przepadają za groteską. I ja także jej nie lubiłam, nie rozumiałam, uważałam za bezsensowną. To się jednak z czasem zmieniło. Być może do groteski trzeba dojrzeć? Albo po prostu zrozumieć ją, dotrzeć do jej sedna, zatrzymać się na terminie, poznać funkcje? Uważam, że uczniowie nie przepadają za groteską, ponieważ brak im nauczyciela, który będzie umiał odpowiednio ją przedstawić.

Czym więc jest groteska i skąd się wzięła? Co można uznać za groteskowe i jakie są funkcje groteski? Już odpowiadam.

Twórczość groteskowa znana była już starożytności, bowiem za groteskowe należy uznać wszystkie człekokształtne stwory, takie jak harpie, syreny, parki czy centaury. Średniowiecze również nie stroniło od groteski, czego przykładem może być Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią. Jednak termin „groteska” pojawił się dopiero w XV wieku we Włoszech, w związku z odkryciem w Rzymie budowli antycznych, zawierających ciekawy rodzaj malarstwa ornamentacyjnego. Grotta w języku włoskim znaczy tyle co podziemie.

Jak już zauważyliśmy, groteska jest kategorią estetyczną, nieznającą barier epokowych, istniejącą na długo przed jej nazwaniem. Warto zauważyć również, że nie zna ona granic gatunkowych. Występuje w dramatach, komediach, opowiadaniach, a nawet wywodach filozoficznych (Leszek Kołakowski, Czy diabeł może być zbawiony i 27 innych kazań). Jej cechy bowiem dotyczą nie układu tekstu, ale świata przedstawionego i języka.

W interesujący sposób źródła groteskowości w sztuce wyszczególnił Wolfgang Kayser. W jego ujęciu groteskowy jest nasz świat, który stał się pozorem, w którym my straciliśmy orientacje. Czy nie właśnie to, zagubienie w świecie, doskwiera bohaterom Tanga, Ferdydurke czy Policji? Myślę, że tak, a co więcej, obcość świata wywołuje w bohaterach lęk, i nie jest to wrodzony strach przed śmiercią, ale lęk przed życiem w tym naszym, ale obcym wymiarze. Prawdziwie groteskowe jest to, co obce, a więc to, co wdziera się z zewnątrz, pozostaje nieuchwytne i niewytłumaczalne. Przykładem bohatera, który przybywa z zewnątrz i niszczy spokojne życie rodzinne może być Edek z Tanga lub Tygrys z Męczeństwa Piotra Oheya. Obca może być dla nas również część zwierząt, przez wzgląd na ich tryb życia czy wygląd. Kayser za groteskowe uznaje istoty nocne, a także robactwo, ponieważ nie wiemy, skąd się ono bierze. Prym wśród tych stworzeń wiedzie nietoperz, który prowadzi nocny tryb życia i sypia głową w dół. Ten latający ssak wzbudza w ludziach lęk, obrzydzenie, ale także ciekawość, pobudzającą fantazję – przyczynił się bowiem do powstania relacji o wampirach.

Innej charakterystyki groteski, jednak kompatybilnej z ujęciem Kaysera, dostarcza Jerzy Speina, który skupia się bardziej na tym, jak objawia się ona w tekście. Dla groteski charakterystyczne są wszelkie dysonanse, absurdy i naruszenia logiki. Doprowadza ona do zamiany ról, postaci pełnią role przeciwne niż te, które bylibyśmy skłonni im przypisać na podstawie naszych życiowych obserwacji. Za przykład może tu posłużyć Tango Mrożka, w którym syn jest odpowiedzialny i broni tradycji, w odróżnieniu od starszych pokoleń; czy Policja, w której ostatni więzień zostaje adiutantem (przestępca staje się stróżem prawa – to się w realnym świecie nie zdarza!). Groteska miesza nie tylko role, ale także style językowe, mąci wypowiedzi podniosłe z potocznymi, mówi o kwestiach fizjologicznych człowieka w sposób pełen patosu (w Nawiedzeniu Brunona Schulza potężny ojciec – Demiurg wylewa mocz z nocnika). Zaciera także granice między pięknem i brzydotą, tragizmem i komizmem, realizmem i fantastyką. Groteskowa śmierć nigdy nie będzie wzruszająca, przejdzie bez echa, nikt po zmarłym nie będzie płakał, co najwyżej nad trupem odtańczone zostanie tango.

Umieranie podporządkowane tej kategorii estetycznej jest bezosobowe, jakby nie umierał człowiek, a wynika to z tego, że i ludzie są w tych utworach nieludzcy – wyzuci z człowieczeństwa, bardzo uproszczeni psychologicznie, całkowicie odindywidualizowani, zredukowani jedynie do funkcji, pozbawieni mocy kreowania sytuacji, albo wręcz przeciwnie – kreowani przez sytuacje. Postacie te nie dość, że są bez charakteru, to jeszcze podlegają zabiegom animizacji lub reifikacji, opisywane są za pomocą tych samych przydawek, co zwierzęta, rzeczy czy rośliny (u Schulza kobiety są bujne). Te zwierzęco-roślinne postaci bez wyrazu często nie mają także określonego wyglądu, u Gombrowicza zdarza się, że opis bohatera pełen jest przeciwieństw (w Kosmosie jedna z postaci jest grubawa chudawa), co skutkuje tym, że nie jesteśmy sobie w stanie go nawet wyobrazić. Postaciom nie tylko zdarza się wyglądać absurdalnie, ale także wygłaszać pozbawione logiki kwestie, które czasem wcale się ze sobą nie łączą (w Męczeństwie Piotra Oheya matka mówi do syna, żeby umył zęby, bo zakazi zupę).

To, co uznajemy za groteskowe, a także to, jak się groteska objawia w tekście, są zagadnieniami ważnymi, jednak według mnie istotniejsza jest funkcja groteski. Pojawia się ona tam, gdzie racjonalizm jest bezsilny, kompromituje realność, którą prezentuje (często na zasadzie pars pro toto), jest przejawem buntu, krytycyzmu społecznego, niezadowolenia, dążenia do niezależności. Nie bez powodu pojawia się przede wszystkim w epokach burzliwych, takich jak XX-lecie międzywojenne, okres II wojny światowej czy czasy PRL-u . Absurd groteski jest odpowiedzią na nagłą obcość dotąd znanego świata i lęk przed tym, co nieznane, jej brak logiki czasem bywa jedynie przejaskrawionym odbiciem świata, jej depersonalizacja ludzi – odczłowieczeniem ludzkości, jakiego dokonały dzieje. Adam Sandauer w groteskowy sposób ukazał codzienność obozu koncentracyjnego, jedynie delikatnie przejaskrawił rzeczywistość, w której żywy, czujący człowiek stawał się numerem. Sławomir Mrożek w sposób pełen dysonansów opisał rzeczywistość, która sama w sobie była absurdalna – podczas gdy propaganda mówiła o dobrobycie państw komunistycznych, sklepy ziały pustymi półkami.

Groteska nie jest więc bezsensowną kategorią estetyczną, za jaką skłonni jesteśmy ją uznać, stykając się w szkole z dziełami Mrożka czy Gombrowicza. Pokazuje nam ona komplikacje i drugie strony zjawisk. Jest sztuką niezależną, ujawniającą absurdy rzeczywistości w sposób obiektywny, nie zwracając uwagi na politykę, monarchę czy partię rządzącą. Stanowi wartościującą ocenę rzeczywistości, zamiast apologizować ukazuje odbiorcy wady rzeczywistości, w której ów żyje.

 

Bibliografia (jeśli chcecie dowiedzieć się o grotesce czegoś więcej, polecam poniższe prace):

  1. Speina J., Typy świata przedstawionego w literaturze, Toruń 2000, s. 41–62.
  2. Głowiński M., Groteska, Gdańsk 2003.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s